Minął kwartał, jak siedzę tu, na Mazurach, dobrze mi, nie powiem, tylko wnuk najmłodszy rośnie, jak na drożdżach, rozwija się, robi kosi, kosi ... a ja to oglądam na fejsie, na dzień dobry i dobranoc ... i ryczę ... i siedzę tu dalej.
Chciałabym mój ukochany domek ogrodnika urządzić przed latem na tip top, bo później wiadomo, ogród, co rusz jacyś goście.
I tak w łazience zawisła szafeczka (wykonanie sąsiedzkie), w kolorystyce glazury (resztki od bratanicy męża, ciut dokupiliśmy) i podłogi, jeszcze czekam na lustro z półeczką i i zabudowę szafki umywalkowej, jakieś pomysły wstępne już mamy. Oświetlenie również z odzysku, OK. Staramy się zaadaptować sprzęty, których inni się pozbyli i to niekoniecznie są starocie.
Szafeczka jest nowa, postarzana.
![]() |
kolaż kolorystyki łazienkowej |
![]() |
kolaż jw. |
Jedna ze ścian łazienkowych ma ciekawą strukturę, puszczając wodze fantazji można na niej znaleźć wiele masek, egzotycznych roślin, za każdym razem coś nowego. Była w kolorze morelowym, nijak nie pasował ... pod ręką miałam biały Karatt (akrylowa do drewna, metalu, pcv, ostatnio moja ulubiona) no i woski. Nawoskowałam brązowym, jak była za ciemna, ścierałam bezbarwnym. Wypolerowałam. Wyszła rewelacyjnie gładka, milutka w dotyku, śliska, zmywalna ...
szafeczka w całej okazałości; koszyki i sciereczka - Biedronka |
wieszak na szlafroki |
motyw roślinny ręcznie malowany |
No i w końcu stanął w salonie (?) kredens, jeszcze bez szybek i niezagospodarowany, ale już z góry wiem, że będzie trzaskał w szwach. Robiłam go z sąsiadką oczywiście, bardzo, bardzo nas wymęczył. W opłakanym stanie, 10 lat stał pod wiatą ...
crack jedno i dwuskładnikowy na dolnych drzwiczkach |
Aga nazwała te ornamenty "Bobrze ogonki", własnoręcznie je wyrzeźbiła jeszcze latem |
róża z Dnia Kobiet |
szuflady nowe, dorabiane, koszyczek na szklankę (mam 6 szt.) dziadkowy |
Stołek tylko oczyszczony, z historią, nawoskowany pastą bezbarwną, atłasowy w dotyku.
I przy okazji wcześniej poczyniony gazetownik (czy gazetnik?).
W oknach i na półeczkach mam prawdziwe koronki; i kokardę koronkową na drzwiach łazienkowych. Mam jeszcze dwie serwetki (dużą i mniejszą), te czekają na uporządkowanie domku. Takie to prezenty na Mazurach wręczają. KRYSIU, ELU - dzięki wielkie !!!
Dziękuję za komentarze pod poprzednimi wpisami.
Wiosny nie widać, biało wkoło, dobrze, że przestało wiać, bo zaspy już przy wejściu do domku były - wiatr wschodni, ohyda!! A od paru dni są już żurawie ...
jolanda
a co znaczy noje talhałzyn nie napisałaś ;) pięknie to wygląda, muszę zobaczyć jeszcze na żywca jak się kredens wkomponował i co... za co się bierzemy dalej? :)
OdpowiedzUsuńja wiem co znaczy , ale bez pozwolenia "gory" mowić nie będę, fajnie wyszły te spękania , jutro jadę do witka, po ten siuwaks
UsuńJa tez wiem.
UsuńKochana, wszystko zapiera dech. Pięknie. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKłaniam się nisko ! Wszystko przecudne !
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Przepiękne zdjęcia pokazujesz! Zawsze z przyjemnością tu wchodzę i cieszę oko.Może czasem zazdroszczę zdolności kreowania własnej przestrzeni:). Kredens jest po porostu CUDOWNY. Nie dziwię się, że Cię wymęczył- z taka urodą miał prawo. Pozdrawiam również śnieżnie.
OdpowiedzUsuńPiknie! Zwłaszcza szafeczka łazienkowa :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Co tam kredens /choć naprawde piękny a i szybki już są / ważne że żurawie przyleciały . jak moja deska do kanki ??
OdpowiedzUsuńHD
właśnie spier...łyśmy, ale dasz radę wyciąć drugą ;)
Usuńwrobel
Kredens mnie zauroczył!! Zdaje sobie sprawę ile pracy wymagał ale efekt powalający,szafeczka też bardzo oryginalna.
OdpowiedzUsuńOj pięknie pięknie u Ciebie!!!
Już sama nie wiem za co najpierw Cię chwalić... Najpierw zachwycił mnie rysunek kopru na szafce łazienkowej... ale jak zobaczyłam kredens, to zzieleniałam z zazdrości! A gazetownik??? Cudny!!! Sama robiłaś od początku, czy odnawiałaś? A w koronkach się kocham bez pamięci... Sama widzisz, że wsiąkłam w Twoje klimaty bez pamięci :-)
OdpowiedzUsuńWszystkie piórka d.. y Ci powyrywam . \zrobie z Ciebie nielota
OdpowiedzUsuńHD
Powyzsze do Wróbla
OdpowiedzUsuńHD
ale to Pawła sprawka :( no wiesz... ja bym coś spier...ła ;)
Usuńwróbel do HD
wiele razy słyszałem, że walę w dechę, ale tym razem to nie ja - słowo harcerza
OdpowiedzUsuńPaweł do wróbla i HD
-W deche ?.
Usuń-W deche !
-Oj !!!
-Co ?
-Drzazga !
-Amówiłam ,że w dech
HD
...kawał pięknej roboty, pewnie w rzeczywistości jeszcze ładniejszy...
OdpowiedzUsuń...pozdrawiam z zimowej wielkopolski...
Jolando pięęęęknie :), domek ogrodnika będzie cudny.
OdpowiedzUsuńTyle w tym mebelkach ciepła, chyba dlatego że wkładają w nie serce wspaniałe osoby.
A ja tego typu kredens mam w garażu. Pamiętam, że tam stoi od zawsze (pamięta moje dzieciństwo)...
Joluś, widzę, że cuda czynisz. Już jest pięknie, a co to będzie do lata?? Przebywanie tam na stałe ma ten plus, że możesz całkowicie poświęcić się na pracę i pieszczenie domku, ale minus to ten wnusio z daleka. Rozumiem rozdarcie. Za to jak latem do ciebie zawita.......nadrobisz wszystko. Życzę dalszych cudownych pomysłów. Buziaki
OdpowiedzUsuńSzuflady nowe? jak to nowe? przecież są "wiekowe" ślady po kornikach; ależ cudności pokazujesz, każdy kąt pięknie zagospodarowujesz w podobnym stylu, bardzo mi się podoba; a wnusio przyjedzie do "baby", nacieszysz się nim, wiem, że to łzy szczęścia ...pozdrawiam Cię serdecznie; dziś i u nas sypie, skutecznie.
OdpowiedzUsuńPotrafisz czynić cuda :))). Kredens jest boski. Świetny pomysł z "Trybuną Ludu". Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńAle kredens!Noo zazdroszczę!Piękny, a szafeczka świetnie ci wyszła.Śliczne dekoracje.Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńPiekne zdjecia.
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie, artykuły o odchudzaniu, ćwiczeniach i nie tylko. Obserwujemy?
Piękne klimaty...łazienkowe....subtelna kolorystyka...bardzo mi się podoba...
OdpowiedzUsuńA ten motyw z szafki łazienkowej...uwielbiam!!! :):):)
U mnie też...często gości...:)
Pozdrawiam cieplutko...:)
No droga moja - mistrzostwo świata! Chciałam coś wybrać, ale wszystko podoba mi się "najbardziej". Cudnie.
OdpowiedzUsuńPozdrowienia i nie płacz w monitor... Albo sobie popłacz, to oczyszcza i jakoś, choć smutno, to lepiej.
Dziękuję serdecznie za komentarze, witam świeżo przybyłych gości.
OdpowiedzUsuńTu na wsi mamy często problem z netem, także proszę o wyrozumiałość:)
Pewnie nie będę oryginalna ale .... zakochałam się w Twoim kredensie uhhhh.... no i w wielu innych rzeczach u Ciebie w domku :)
OdpowiedzUsuńAniu - dziękuję serdecznie:)
OdpowiedzUsuńŚLICZNIE SIĘ MEBLUJESZ :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, Ewa