jo-landia

Odgruzowujemy je powolutku, głaszczemy każdą cegłę, kamień, z namaszczeniem podchodzimy do nadgryzionej
zębem czasu deski, belki czy okucia.
Nie jest naszym zamiarem stworzenie skansenu, ale marzymy o stworzeniu własnego, niepowtarzalnego miejsca,
gdzie chętnie będzie wpadać nasza dzieciarnia z wnukami, nasi przyjaciele.
Gdzie przydomowy warzywniak roztaczać będzie zapach ziół i kopru, gdzie dzieciaki będą mogły biegać na bosaka
(a uwielbiają !) i zrywać owoce prosto z sadu;
gdzie wiejski ogród będzie przypominał moje dzieciństwo z Podlasia, w którym nie zabraknie malwy, niezapominajki,
smagliczki, floksów, goździków brodatych, etc.
Będę zbierała grzyby, robiła przetwory, nalewki, ... a w międzyczasie dekoracje ślubno-weselne, bo bez tego jednak
nie potrafiłabym żyć.

sobota, 23 marca 2013

Ale jaja

 
Siedziałam wieczorem przy tiwi i mazakiem se mazałam, i podobało mi się. Mogłam dojść do wprawy i  mogłyby kreski wyjść równe ... ale znudziło mi się ... ale i tak mi się podobają.

 
 
 
 

W tle jajo gigant, zrobiłam cztery sztuki,  naprawdę się nad nimi napracowałam.

Na Mazurach dziś pięknie, słoneczko, choć mróż nie odpuszcza. Wczoraj cały dzień straszliwie wiało, na drodze wjazdowej, od pól, niestety znów powstały gigantyczne zaspy. Mąż zostawił na noc auto wbite w beton śniegu, bo oczywiście nie udało mu się wjechać na podwórze, jak tydzień temu. Nie odkopywaliśmy wczoraj wieczorem, bo przestało wiać i najzwyczajniej nie chciało nam się. No i przymarzło auto skutecznie. Odkopywaliśmy dziś w wielkim  trudzie, bo auto zawisło na podwoziu, ale przy pomocy Żuberka udało się uwolnić. Odśnieżanie traktorkiem to tylko kosmetyka. Wolę nie myśleć, jak ten masyw zacznie topnieć.

 
W związku ze słoneczkiem chciałam sesję zdjęciową jaj zrobić na dworzu. Prędko zaniechałam tego pomysłu, naprawdę obawiałam się odmrożenia rąk.

Jeszcze z ubiegłorocznego lepienia gąska, baranek i czupurek. Teraz mam fazę na cracki.



.


I jaja giganty, wys. ok 30 cm !








dla porównania z jajami kurzymi
I jeszcze kilka sznurkowych:





Sznurkiem oklejałam jaja styropianowe, jaja ażurowe robione na małych balonikach, na klej wikol motany sznurek i dratwa.



A ja któs chce się pobawić w jaja giganty oto krótki tutorial:


1/ nadmuchać balon - w kształcie jaja;

2/ wikol w proporcji pól na pół i kawałki gazet - okleić balon;

3/ taśmą do regipsu omotać cały balon - ostrożnie, mi bardzo pękały;

4/ rozrobić gips (najpierw woda, później gips, miałam budowlany szybko wiążący) i szpachelką równomiernie, ale grubo nakładać na otaśmowany balon;

5/ po wysuszeniu jajo można wyszlifować papierem ściernym, ale niekoniecznie;

6/ pomalowałać - ja pomalowałam białą farbą akrylową;

7/ finalnie naniosłam brązowy wosk, nadmiar wytarłam, po wyschnięciu wypolerowałam.

Białe jajo nawoskowane woskiem wybielającym, szare przecierka z akrylem szarym. Mi najbardziej podobają się ślady po szpachelce, wygładzone jest nieciekawe.


 Moje jaja zrobiłam do dekoracji na cmentarz, białe do awangardowego wnętrza i jedno sobie zostawiam.
W razie pytań służę pomocą.

Na Niedzielę Palmową na swoją palemkę mam bazie i zielony pączkujący w wazonie bez, wszystko inne zielone pod śniegiem, nawet przebiśniegi z powrotem uwięzły pod białą skorupą.

Pogodnej i ciepłej niedzieli
jolanda
 

41 komentarzy:

  1. Świetne sa wszystkie jajka, łącznie z gigantami. Zabawa z nimi jest dość parcochłonna i podziwiam Cię za to. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No któż to o tej porze mógł zajrzeć? Zgadłam ,że Ty:)
      Buziaki

      Usuń
    2. :)))
      Spotkały się w ciemnościach:)))

      Usuń
  2. pięknie podziałałaś :) dziękuję ci z całego serca za utrzymanie ciepła domowego u nas :) oj milutko było wejść do ciepłego domu i dorzucić do kominka drewienek na gorący żar :) że o pozmywaniu garów nie wspomnę. buziaki, kochani jesteście :*
    idę spać bo już wymiękałam za kierownicą i jestem zwłoka, jutro się widzimy :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Jolu. Chociaż śnieg za progiem masz w swoim domu kawał prawdziwej "Wielkanocy".
    Pozdrawiam ciepło, mimo -14*.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Na Mazurach temp. podobna była w nocy, teraz słoneczko i -3.
      Miłego dnia

      Usuń
  4. Mama nadzieję, że te pisakowe nie mają wytrzymać tygodnia? ;)

    Pytania do gigantów - zostawiasz balonik do wyschnięcia po oklejeniu gazetami? Kiedyś robiłam maski - potrzebowały paru dni - tu też na sztywno, czy to tylko podkładka pod taśmę i może sobie zasychać już pod gipsem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balon zostaje, podkładu gazetowego nie suszyłam tylko od razu waliłam gips. Schną długo.
      Te jaja, które miały grubszą warstwę gipsu i dodatkowo drugą warstwę taśmy są solidniejsze.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie piękne jaja! I zdjęcia malownicze! U mnie też zima nie odpuszcza, jest mnóstwo śniegu i mróz do - 20 !!! Może Twoje piękne jaja kochana przywołają wiosnę??? Pozdrawiam ciepło. S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Wiem, bo cały czas siedzę na Mazurach. Koszmarnie zimno:(
      Buziaki

      Usuń
  7. ...fajne to wielgachne jajo, może za rok się skuszę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, no ... jedna dekoracja, ale jaka ! ...

      Usuń
  8. Jolando Twa pomysłowość jest wspaniała , te jaja giganty , mogły by być jako ozdoba całoroczna :)
    Ten baranek , gąska lepiłaś z szablonu , są piękne :)i też na gipsie może podpowiesz jak nie tajemnica :)
    Pozdrawiam serdecznie Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilonko - gąska etc. ulepione rok temu z gliny, właśnie wypalone w piecu, dlatego w końcu pomalowałam ... nie z szablonu, lepienie naprawdę nie jest trudne, trochę fantazji i wiary, że się uda:) Można zlecić wypalanie, na pewno ktoś w okolicy ma piec, to nie jest kosztowna usługa:)Tylko musisz kupić dobrą glinę, ja kupowałam na allegro.
      Buziaki

      Usuń
    2. Właśnie piec ...musi być specjalny ..córa była w ferie w plastycznej szkole na warsztatach i tam robili figurki z gliny .muszę popytać gdzie to wypalają , bo rzeczywiście można mieć coś niepowtarzalnego ...nie made in china ..
      Jak tam Twoje mandarynki ..mają się ku sobie ?:)doczekasz się małych kaczuszek ...napisz przy okazji ..moje zaczęły zaloty ..więc kto wie :)

      Usuń
  9. Mazakowe jaja:) Równie fajnie wyglądają wzorki robione zwykłym białym korektorem na jajach pociemniałych od cebulowych łupin. Urzekły mnie te zawijane w szary sznurek i powkładane w metalowe koszyczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam farbowane cebulą:) Korektorem, hi, hi, chyba zapomniałam, bo kiedyś też nim malowałam.
      Te zawijane w szary sznurek to jedno robiłam na wikol, drugie na gluteks, klejem na gorąco i to jest chyba lepsza metoda.
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  10. Jolu działasz prężnie, a ja mam jakąś zwiechę mentalną. Nic mi się nie chce. Jak tak dalej pójdzie to Mazury odmarzną chyba w maju, bardzo mnie to martwi. Były takie lata, że Kaczorówkę otwierałam 14 i 27 marca, w tym roku nie ma po co jechać.
    Jaja z balonu fajne, właśnie mi czegoś dużego trza, ale nie mam gipsu na miejscu, nie chce mi się po niego wybrać.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie łosłabłam:(
      Wiosny jednak mi trza, energii, ciepła i koloru.
      Buziaki

      Usuń
  11. Ale jaja! Wszystkie piękne!
    U nas śniegu aż tyle nie ma, ale mrozy... aj nie chce się gadać nawet:/

    OdpowiedzUsuń
  12. Wielkie jaja mam wrażenie że za chwile wylęgną się z nich jakieś drapieżniki uff monstrualne to dzieła ......są one prawie kwadratowe ,skorupa w nieładzie i rozwarstwieniu nierówna tak jakby czas wyrył na nich tytuły ich niedoskonałości a gdzie życie które się ma z nich narodzić też będzie takie karbowane i kwadratowe oj ku przemyśleniu to wszystko oj pochłonęły mnie te monstra ;-)) ale figurki piękne baranek gąska i bazie pozdrawiam ....i idę się chłostać za mój język cięty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj ta, przestań z tym samobiczowaniem:)
      A może dokładnie autor to miał na myśli?
      Pozdrawiam

      Usuń
  13. jolu, twoja pomysłowość nie ma końca...
    ja jestem tępa jak tabaka w rogu!
    miłego popołudnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieprawda, opowieści masz cudowne:)

      Usuń
  14. Same piękne dekoracje pokazujesz:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale jaja :-)
    Podobają mi się!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie piszę dużymi bukwami,ale muszę, bo nie wytrzymam :)
    ALE JAJA, CO ZA JAJA !
    Te co "se wymazałaś przed tiwi" naprawdę super. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Również odwzajemniam zachwyt nad Twoimi, pozdrowienia i :)
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pamiętam jak moja mama malowała jajka w cebuli ,obkładała je listkami zawijała w szmatki i gotowała zawsze jak wyjmowaliśmy je ze szmatek towarzyszył nam zachwyt nad naturą i kolorami, cebuli, zieleni czy barwnika ze szmatek .Nigdy nie było takich samych zawsze inne zawsze piękne a na dodatek matczyną ręką uczynione ......

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne jaja!!!
    Cudownych Świąt Ci życzę!!! Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  20. Super blog, od dziś będziemy śledzili na bieżąco ! :)
    Zapraszamy także do nas.
    pokochajmazury.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Joluś, te JAJA są niesamowite, super!
    Zdrowych, radosnych, pogodnych Świąt
    serdecznie życzę!

    OdpowiedzUsuń
  22. Wesołego Alleluja, radości i ciepła rodzinnego; pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Takich jaj jeszcze nie widziałam:) Ale podobają mi się:) Reszta menażerii dech zapiera. Wszystkiego dobrego z okazji świąt. Asia

    OdpowiedzUsuń
  24. Jaja przepiękne! Już mnie nic z Twoich rąk nie zdziwi ... :)
    Wszystkiego dobrego, niech się darzy!

    OdpowiedzUsuń
  25. Wszystkie jaja SUPEROWE!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń