jo-landia

Odgruzowujemy je powolutku, głaszczemy każdą cegłę, kamień, z namaszczeniem podchodzimy do nadgryzionej
zębem czasu deski, belki czy okucia.
Nie jest naszym zamiarem stworzenie skansenu, ale marzymy o stworzeniu własnego, niepowtarzalnego miejsca,
gdzie chętnie będzie wpadać nasza dzieciarnia z wnukami, nasi przyjaciele.
Gdzie przydomowy warzywniak roztaczać będzie zapach ziół i kopru, gdzie dzieciaki będą mogły biegać na bosaka
(a uwielbiają !) i zrywać owoce prosto z sadu;
gdzie wiejski ogród będzie przypominał moje dzieciństwo z Podlasia, w którym nie zabraknie malwy, niezapominajki,
smagliczki, floksów, goździków brodatych, etc.
Będę zbierała grzyby, robiła przetwory, nalewki, ... a w międzyczasie dekoracje ślubno-weselne, bo bez tego jednak
nie potrafiłabym żyć.

wtorek, 4 kwietnia 2017

Wiosna w sadzie

To już siódma wiosna na naszym mazurskim siedlisku, a chwyta za serce niczym w pierwszym roku. Prawdziwie wiosenna pogoda ostatnio - cebulica syberyjska wyparła przebiśniegi i zalała lazurem cały sad, gdzieniegdzie rozświetlona przez złoć żółtą. Krokusy i przylaszczki już po apogeum kwitnienia, ale gonią je fiołki, zawilce i miodunka. Ależ się dzieje, codziennie coś nowego wychyla kwiaty i pąki. Żaby rechocą w stawie, ptaków jeszcze więcej, zawitały bociany.
Dzień coraz dłuższy, dobrze, bo pracy w ogrodzie znacząco przybyło.


Apetyt na kolory i kwiaty rośnie. Cieszę się każdą barwną plamą. Chce się żyć.
Przylaszczki w wielorakim kolorycie.






Krokusy.




I cebulica, którą zauroczyłam się tu, na Mazurach, gdzie jest wszędobylska.













Poniższe kompozycje pojechały do stolicy, do moich synowych, każda to fragment mazurskiej wiosny z sadu. Osłonki z kory sosnowej, brzozowej i  wiórów bobrowych !!!! Oprócz tego co widoczne, w późniejszym terminie zakwitną fiołki i niezapominajki.




Zmykam.
Wiele wiosennej radości :)

21 komentarzy:

  1. zdjecia wiosennych kwiatkow zapieraja dech, no ale te kompozycje to mnie powalily...CUDO!!!! Zazdroszcze twoim synowym, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe osłonki :)
    U mnie w ogrodzie też królują teraz cebulice... białe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jolu, ja w swoim ogrodzie postanowiłam choć po części odtworzyć Twój kosmiczny (kosmosowy) zakątek :D Strasznie mnie urzeka to zdjęcie ilekroć spojrzę.. Posadziłam jesienią kosmosy. Teraz postanowiłam sprawdzić, czy już wychodzą i tak: jedne nie wyszły w ogóle (i nie wiem, czy to dobrze, czy nie.. czy już ich czas - tak się właśnie na wszystkim znam) a tam, gdzie miały wyjść drugie mój małż wysypał piach budowlany, "bo gdzieś musiał" ;)))) Chyba przyjadę do Cię po szczepki.. albo w ogóle wytnę Ci cały ten ogródek kosmiczny i przewiozę do siebie :D
    Twoje zdjęcia magiczne, jak zwykle. Uściski!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu,wprawdzie ogrodnik ze mnie marny,ale wydaje mi się,że "kosmos"to roślina jednoroczna.Posiej nasionka w kwietniu a z pewnością zakwitną:)

      Usuń
    2. Kasiu - katrinka ma rację, możesz wysiać, później będą się wysiewały same, w nieprzewidywalnych zupełnie miejscach.
      Mogę Ci przesłać flance, jak wzejdą (jeszcze ani widu, ani słychu) kurierem, już wysyłałam malwy i mikołajki przesyłką kurierską w ub. sezonie. No problem :)

      Usuń
  4. Jesteś niesamowita w tych kompozycjach i aranżacjach roślinnych, cudeńka robisz:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne, wprost niesamowite są te zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wióry bobrowe!?Genialny pomysł,materiału na Mazurach dostatek.Zresztą wszystkie osłonki mi sie podobają...piękne kompozycje w nich zrobiłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cebulice, jak dla mnie mogą się panoszyć i tworzyć niebieski dywan. Piękne kompozycje pojechały do synów i do tego we wspaniałym "opakowaniu". Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sliczne wszystko! kompozycje niezwykle oryginalne, zazdroszcze tym, dla ktorych sa przeznaczone!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie! Pięknie! A kwiatowe skrzyneczki są fantastyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Co jest w środku osłonek? Tzn. co jest bazą? Doniczka czy jakiś pojemnik?
    Wyglądają zjawiskowo!! Jeżeli to nie tajemnica, będę wdzieczna za odpowiedź:)
    Pozdrawiam, Aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetko - szara plastykowa skrzynka balkonowa 40 cm.
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Same cudowności, wszystko piękne na Twoim blogu, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na cebulicę mogę patrzeć bez przerwy. A co do osłonek, to jednak jest jakaś korzyść z bobrów :) Pozdrawiam wiosennie, Anna

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne wiosenne klimaty. Uwielbiam krokusy i przylaszczki. Kompozycje wykonałaś artystyczne , po prostu cudne. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  14. Chcialabym miec taka tesciowa:)
    Ale jak pieknie Ci sie cebulice rozwedrowaly:) U mnie jest ich troszke, te niebieskie kwiatuszki zawsze budza zachwyt.
    Wiory bobrowe, no, no:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jolando ! Ciepłej, radosnej Wielkanocy w otoczeniu rodziny !
    Gdzie zdobyłaś różowe przylaszczki ? Miałam je całe lata temu ale dawno mi zginęły. Zginęły tez z ofert sklepów ogrodniczych. Miałam też takie o białych kwiatach, ale ...patrz wyżej. Nawet te niebieskie trudno teraz zdobyc.
    Uściski !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - równe 6 lat, jak jesteśmy na siedlisku. Pierwsze przylaszczki i te różowe dostałam od sąsiadki, prawda, że śliczne? Mam te różowe, jasno fioletowe i ciemno fioletowe. Rozrastają się, ale właśnie muszę zobaczyć czy różowe też, bo może one nie wędrują po rabatach? Póki co jestem w stolicy :( Odezwę się w temacie.
      Uściski Aniu

      Usuń
  16. Bardzo ładne są te osłonki z kory, wszystkie. Cebulice uwielbiam,ale z przylaszczkami dopiero zaczynam przygodę, dotychczas bałam się, że będą miały u mnie za sucho.

    OdpowiedzUsuń
  17. Od wielu lat mieszkam w Suwałkach. zachwyciły mnie Twoje przepiękne zdjęcia Pozdriawm!

    OdpowiedzUsuń