 |
praca jolanda |
Rękodzieło we florystyce - tkactwo roślinne to kolejne wyzwanie dla nas.
Nic skomplikowanego, wiązanie supełków. Niemniej bardzo pracochłonne.
Znów w odosobnieniu. Terapia?
 |
praca Ewa M. |
 |
praca Edyta Zając Chruściel |
 |
praca jolanda |
 |
praca Monika Dlużyk Marciniak |
 |
praca Kasia Kowieska |
I trochę kadrów przy pracy.
Z aktualności - piękne lato jesienią.
Moje koronkowe firanki w letniej kuchni i bawialni (?), zw. wiatą.
I pomyśleć, że lada moment mogą wyjść z mody :(
 |
A te obrazki w małych okienkach widzicie? |
 |
Na drugim planie pejzaż w małym okienku |
 |
Na szkle malowane |
 |
na szkle malowane |
Dekoracje iście jesienne.
Pozdrawiam, szczególnie tych, co wytrwali do końca.
PS1. Post sobie czekał, wszystko się zdezaktualizowało, ale kolejność musi być.
PS2. Pasek z listą blogów zniknął. Wiem, że nie tylko na moim blogu. Coś ktoś wie co się stało z Bloggerem?
Bloger wariuje, a potem wraca do normy. Objawy różne. Zabawa w tkactwo przednia. U mnie firanki z winobluszczu trójklapowego porastającego dom. Też ładne.
OdpowiedzUsuńGaju - trójklapek cudny. Dom w stolicy porasta trój i pięcio. Teraz piękna pora na nie.
OdpowiedzUsuńZ tym bloggerem to już dość długo trwa, zatem mam obawy.
Pozdrawiam serdecznie
Miałaś rację Gaju z tym Bloggerem, dziękować Bogu :) Wróciło do normy.
UsuńJednak żywe, kwitnące w ramach okiennych najładniejsze:-) i kobea, widzę, pnie się wysoko, szkoda, że zaraz ją zetnie mróz, u nas dziś zeszkliło wszystko; zauważyłam ten psikus bloggera, bo sama często zaglądałam do Twoich ulubionych, może naprawi się, u innych lista wróciła; pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńQ! i już naprawiło się:-)
UsuńNaprawiło, hura !
UsuńKobea jest tu, ma naszym siedlisku mazurskim, rokrocznie. Sytuacja z nią wygląda tak, że przed przymrozkami jest w największym rozkwicie, ma masę pąków i wygląda obłędnie. Ona zwyczajnie nie zdąża w tym mazurskim klimacie.
Pozdrawiam
Piękne zdjęcia, cudne warsztaty, wspaniała zabawa:) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDzięki moja wierna fanko :)
UsuńPracochłonne to roślinne rękodzieło , ale afektowne . Pięknie jeszcze jest u Ciebie i kolorowo . Zdjęcia zjawiskowe. Pozdrawiam ciepło.
OdpowiedzUsuńDziękuję Marysiu.
UsuńWszystko widzimy. Firanki przy bawialni, małe obrazki w murze, tkaniny z roślin i każdy szczególik. U nas już firanki kwietne porwał zimny wichur:(
OdpowiedzUsuńHana - kochana, wszystko wnikliwie obejrzane :)
UsuńKosmosowe firanki po wichurach legły na bruku, dosłownie :(
Buziaki
Piękne okienne fotografie. Kosmosy, jak ich nie kochać, proste, naturalne, a urokliwe. Widać,że miałyście dużo frajdy podczas kwiatowego tkactwa.
OdpowiedzUsuńKosmosy, malwy, ostróżki itd. jak ich nie kochać?
UsuńFajne warsztaty, nie tylko od strony florystycznej.
a mnie sie to tkactwo nie podoba,ani robienie kwiatkow. Za bardzo to wszystko wymyslne i nienaturalne.Za to bardzo podoba mi się Jolandy ogród i dom ,łaka kwietna,dalie,bukiety z łakowych kwiatów ...Ukłony i pozdrowienia...
OdpowiedzUsuńA miało być właśnie naturalnie ... z tymi kwiatkami.
UsuńMoi synowie też mają dosyć tego mojego zanudzania o kwiatuszkach w każdej możliwej sytuacji.
Kłaniam się
Ależ cudnie jesiennie u Ciebie! Pasjonatki przy pracy miło podejrzeć, a efekty niezwykłe. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam jesiennie, ale cieplutko :)
UsuńJestem jak zawsze zauroczona przepięknym siedliskiem - oglądam zdjęcia na okrągło i nie mogę się napatrzeć - wszystko wygląda cudnie i tworzysz wokół siebie niepowtarzalny klimat - pozdrawiam kochana serdecznie
OdpowiedzUsuńSwietne pomysly, z tym roslinnym tkaniem:)
OdpowiedzUsuń