I ostatnia - cieszycie się ?
Forma w naczyniu z odzysku - aranżacja wnętrza
- zastosowanie roślin z siedliska, w tym przekwitłych i obumarłych !!!
Prowadzenie seminarium Monika Bębenek z Magdą Birulą Białynicką z opolskiej Szkoły Florystycznej .
Fotograf - klik

I aranżacje kwiatowe w naszej bawialni zw. wiatą.
Tu w całej okazałości, choć oczywiście jeszcze nie urządzona, może w przyszłym sezonie. Bardzo brakuje dużego stołu biesiadnego.
Ale jest ława, którą mąż zrobił ino mig, bo on lubi szybkie efekty (kto nie lubi, ha, ha), moje ostatnie słowo, czyli malowanie. Pomalowałam cały drink bar, oczywiście z odzysku, straszna boazeria, ale wyszedł OK. Lada i nawet stołki pieńki, które przy ogniskowych pufach służą za osobiste stoliki. Najpierw biały suchy pędzel. następnie impregnat (cała drewniana konstrukcja wiaty była nim traktowana), brązowy wosk do drewna i ostatnia powłoka tea ligts, a że było b. gorąco to wosk idealnie się rozprowadzał. Boazeria drink baru to był koszmar. Nota bene wrócił z podróży, z Taorminy na Sycylii (perła M. Śródziemnego !!), z jakiegoś eventu - no to przygarnęliśmy, co miał się zmarnować.
Oto nasza wiata od środka.
Jeszcze foty z zielnika, bo je b. lubię.
I zdjęcia wśród moich dyń, zrobione cichaczem, bo o tych kadrach nie miałam pojęcia, ale się wydało kto w szkodę wlazł :)
Pa Kochani, dobranoc.
To już koniec Magla, bo niektórych chyba znużył temat.










































