jo-landia

Odgruzowujemy je powolutku, głaszczemy każdą cegłę, kamień, z namaszczeniem podchodzimy do nadgryzionej
zębem czasu deski, belki czy okucia.
Nie jest naszym zamiarem stworzenie skansenu, ale marzymy o stworzeniu własnego, niepowtarzalnego miejsca,
gdzie chętnie będzie wpadać nasza dzieciarnia z wnukami, nasi przyjaciele.
Gdzie przydomowy warzywniak roztaczać będzie zapach ziół i kopru, gdzie dzieciaki będą mogły biegać na bosaka
(a uwielbiają !) i zrywać owoce prosto z sadu;
gdzie wiejski ogród będzie przypominał moje dzieciństwo z Podlasia, w którym nie zabraknie malwy, niezapominajki,
smagliczki, floksów, goździków brodatych, etc.
Będę zbierała grzyby, robiła przetwory, nalewki, ... a w międzyczasie dekoracje ślubno-weselne, bo bez tego jednak
nie potrafiłabym żyć.

poniedziałek, 10 października 2016

Mazurski magiel florystyczny - część 3 i wnętrze naszej bawialni zw. wiatą


I ostatnia - cieszycie się ?
 
Forma w naczyniu z odzysku - aranżacja wnętrza
- zastosowanie roślin z siedliska, w tym przekwitłych i obumarłych !!!
 
Prowadzenie seminarium Monika Bębenek z Magdą Birulą Białynicką z opolskiej Szkoły Florystycznej .
Fotograf - klik
 












I aranżacje kwiatowe w naszej bawialni zw. wiatą.
Tu w całej okazałości, choć oczywiście jeszcze nie urządzona, może w przyszłym sezonie. Bardzo brakuje dużego stołu biesiadnego.
Ale jest ława, którą mąż zrobił ino mig, bo on lubi szybkie efekty (kto nie lubi, ha, ha), moje ostatnie słowo, czyli malowanie. Pomalowałam cały drink bar, oczywiście z odzysku, straszna boazeria, ale wyszedł OK. Lada i nawet stołki pieńki, które przy ogniskowych pufach służą za osobiste stoliki. Najpierw biały suchy pędzel. następnie impregnat (cała drewniana konstrukcja wiaty była nim traktowana), brązowy wosk do drewna i ostatnia powłoka tea ligts, a że było b. gorąco to wosk idealnie się rozprowadzał. Boazeria drink baru to był koszmar. Nota bene wrócił z podróży, z Taorminy na Sycylii (perła M. Śródziemnego !!), z jakiegoś eventu - no to przygarnęliśmy, co miał się zmarnować.
Oto nasza wiata od środka.










Jeszcze foty z zielnika, bo je b. lubię.






I zdjęcia wśród moich dyń, zrobione cichaczem, bo o tych kadrach nie miałam pojęcia, ale się wydało kto w szkodę wlazł :)





Pa Kochani, dobranoc.

To już koniec Magla, bo niektórych chyba znużył temat.

czwartek, 6 października 2016

Mazurski Magiel florystyczny cd. - TKACTWO ROŚLINNE

praca jolanda

Rękodzieło we florystyce - tkactwo roślinne to kolejne wyzwanie dla nas.
Nic skomplikowanego, wiązanie supełków. Niemniej bardzo pracochłonne.
Znów w odosobnieniu. Terapia?

praca Ewa M.

praca Edyta Zając Chruściel

praca jolanda

praca Monika Dlużyk Marciniak



praca Kasia Kowieska
I trochę kadrów przy pracy.














Z aktualności - piękne lato jesienią.

Moje koronkowe firanki w letniej kuchni i bawialni (?), zw. wiatą.
I pomyśleć, że lada moment mogą wyjść z mody :(









A te obrazki w małych okienkach widzicie?

Na drugim planie pejzaż w małym okienku

Na szkle malowane

na szkle malowane
Dekoracje iście jesienne.













Pozdrawiam, szczególnie tych, co wytrwali do końca.



PS1. Post sobie czekał, wszystko się zdezaktualizowało, ale kolejność musi być.

PS2. Pasek z listą  blogów zniknął. Wiem, że nie tylko na moim blogu. Coś ktoś wie co się stało z Bloggerem?