Moja mazurska łąka cieszy nawet teraz, choć wiadomo, że z utęsknieniem wyglądam wiosny.
Łąka, ta prawdziwa, zalana, bo nasz dziki Czarny Staw powiększył się kilkakrotnie. Linię brzegową wyznaczają drzewa, a na chwilę obecną drzewa są hen, hen.
Kocham te mazurskie krajobrazy; nie muszę ruszać się z siedliska, by podziwiać coraz to nowe ich oblicze.
Przebiśniegi wychylają się w mocno zaciśniętych jeszcze pąkach, poza tym cisza. No może nie do końca, bo zaczęły się drzeć żurawie. Koniec ciszy absolutnej, która panowała zimą. Niech się drą, chcę wiosny !!
Niestety pogoda nie rozpieszcza. Śniegi puściły, ale wieje arktyczny wiatr, zacina deszcz, a słońca na lekarstwo. Trudno fotografuje się krążącą wokół rzepaku za miedzą zwierzynę.
 |
łosie się właśnie zorientowały i uciekają w las |
 |
Później z lasu wyszły sarenki |
 |
zdążają na wypas z rzepaku |
No i lutowa łąka. Jeszcze cieszy w takiej formie. Ciekawość zżera co będzie się działo z nią dalej, co się samo wysieje, jak nad nią zapanuję, by jedne rośliny nie zdominowały drugich. Co przetrwało?
Kłębi się mnóstwo wątpliwości.
 |
chaber górski |
 |
nagietek lekarski |
 |
krwawnik |
 |
dziewanna |
 |
czarnuszka |
 |
latria |
 |
szałwia powabna |
 |
mikołajek |
 |
ogólny miszmasz łąkowy |
 |
łąkowy mix |
Tak patrzę na te wklejone zdjęcia ... mało wiosenny ten post.
Ale mam nadzieję, że następny to będzie kolorowy zawrót głowy.
Na przypieczętowanie - całkiem zimowe serducho.
Wszystkiego dobrego.
PS. Dawno nie było zdjęcia Dody, która generalnie jest warszawianką, ale też lubi wyjeżdżać na Mazury.
Wczoraj do 16 było tak I I mnie. Z nie do wierzaniem patrzyłam na ten spektakl I słuchałam szalejacego wiatru który kojarzy mi się z początkiem wiosny. Koło 16 wiatr zelzal, a deszzcz zamienił się w śnieg. Temperatura spadła ciut poniżej zera I od 17 jest biało. I jest nadal.
OdpowiedzUsuńJeszcze troszkę poczekajmy na te wiosnę niech przyjdzie o czasie.
Serdecznie pozdrawiam:-)
U Ciebie przedwiośnie wygląda cudnie :-)
OdpowiedzUsuńU mnie jest błoto, błoto i jeszcze raz błoto. A dzisiaj spadł śnieg, przykrywając to paskudztwo którego tak nie lubię :-)
Cudne są te suszone kwiaty. Podoba mi się bezkres Twojej łąki. Mogłabym się gapić w godzinami. Dorota jest piękna. Uściskają ją mocno.
OdpowiedzUsuńNostalgiczne klimaty. A Doda jak to Doda potrafi zrobić oszałamiające wrażenie ;-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
Ja czekam na żurawie, chyba jeszcze nie dotarły, ale niedługo już powinny przelotem zatrzymać się na moich okolicznych polach, a później lęgnąć się między leśnymi bagnami. I wtedy będę mogła powiedzieć, że wiosna jest i u mnie :). Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńNasza wioseczka też powolutku przygotowuje się do wiosny :). Zdjęcia kwiatów- cudne! Zawsze uważałam, że matka natura jest najwspanialszym artystą. Do nas też zaglądają sarny, zające, lisy i czasem nawet dziki :). Łąka też cudna i serducho zimowe...- no, wszystko cudne :)!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko i wiosennie :)!
Miło czekać na wiosnę w takich okolicznościach przyrody :-). W każdym momencie można znaleźć coś ciekawego do sfotografowania - Twoje suszki to doskonałe modelki. Szczególnie podoba mi się szałwia. Byle do wiosny, Jolando !!! Uściski !
OdpowiedzUsuńA Doda - fantastyczna ! Tylko szkoda, że nie blondynka ;-)))
OdpowiedzUsuńSuper zdjęcia, szczególnie to pierwsze mnie "ruszyło". Koło mnie też biegają łosie!
OdpowiedzUsuń