jo-landia

Odgruzowujemy je powolutku, głaszczemy każdą cegłę, kamień, z namaszczeniem podchodzimy do nadgryzionej
zębem czasu deski, belki czy okucia.
Nie jest naszym zamiarem stworzenie skansenu, ale marzymy o stworzeniu własnego, niepowtarzalnego miejsca,
gdzie chętnie będzie wpadać nasza dzieciarnia z wnukami, nasi przyjaciele.
Gdzie przydomowy warzywniak roztaczać będzie zapach ziół i kopru, gdzie dzieciaki będą mogły biegać na bosaka
(a uwielbiają !) i zrywać owoce prosto z sadu;
gdzie wiejski ogród będzie przypominał moje dzieciństwo z Podlasia, w którym nie zabraknie malwy, niezapominajki,
smagliczki, floksów, goździków brodatych, etc.
Będę zbierała grzyby, robiła przetwory, nalewki, ... a w międzyczasie dekoracje ślubno-weselne, bo bez tego jednak
nie potrafiłabym żyć.

środa, 5 czerwca 2013

W telegraficznym skrócie

Witam serdecznie i donoszę, że na siedlisku wszystko w porządku. Spóźniona wiosna spowodowała lawinę opóźnień w warzywniku i na rabatach kwiatowych, natura nadrabia, ale trzeba było jej pomóc. Można powiedzieć, że obrobiłam się, choć wiadomo, że ogród wymaga systematycznej pracy. Warzywnik jest dwa razy większy, powstał też duży foliak. Chciałam - to mam.

No i w maju były dwa długie weekendy, na siedlisku było dość gwarno ...  ale przecież lato i wakacje dopiero przed nami. Remont w starej chacie przystopował, dwa salony (biały i brązowy) są użyteczne, tu się nic nie zmieniło, ale reszta parteru chaty przygotowana do wykończenia, w łazience stanął nawet prowizoryczny kibelek i umywalka, jest nawet ciepła woda.

W domku ogrodnika szafki kuchenne, które zaczęłam malować, czekają na zmiłowanie i kłują w oczy.

Sad przekwitł w jednej chwili, której nie uchwyciłam, głogi też. Pierwszy pokos trawy za nami, pierwszy bukiet łąkowy zrobiłam już po skoszeniu; nieśmiało rozkwitają chabry, łubiny opóźniły się o 2 tygodnie ...

Z gałęzi utkałam płotek na groszek pachnący, wigwamy ponad dwumetrowe, pokażę to w następnym poście, bo wyszły wspaniale, wyglądają pięknie nawet gdy są póki co bez pnączy.

I kilka fotek.

Zając w oczekiwaniu na sałatę i kapustę ...



Książę Kazimierz


Jak dobrze wstać, skoro świt ... i położyć się z powrotem do łóżeczka:




Pierwszy tegoroczny łąkowy:



Porosty na pniu ściętego chorego jesionu są zachwycające.



Do miłego
jolanda

41 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia...Kiedy ja ostatnio widziałam chabry i zająca?

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie u Ciebie:)Promyki wschodzącego słońca....kiedy takie widziałam:(
    U nas ciągle pada:(
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Mazurach pochmurno bardzo:(
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Czyli; zrobiłaś w trąbę kwiaty! Baaardzo ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Robisz cudne zdjęcia, to z wierzbami jest po prostu powalające. Twoje siedlisko też pięknie się prezentuje, a zająca nie widziałam w mojej okolicy jakieś 30 lat! Za to lisy , sarny i borsuki mamy. Dziki też tej zimy w warzywniaku grasowały.W moim ogrodzie wszystko opóźnione. Leje, jest zimno, nic nie rośnie, raczej żółknie. Pszczół brak-słabo wszystko zapylone. Przeraża mnie to. Długi brak słońca działa na wszystkich depresyjnie- co odbija się na relacjach w pracy i w domu. Mam nadzieję, że niedługo to się skończy. Pozdrawiam serdecznie z podobno najcieplejszego regionu Polski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dusiu - lato przed nami, jeszcze będziesz narzekać na upały, zobaczysz. Masz cudowny ogród:)

      Usuń
  5. Miejsce na zycie macie piekne! ciekawe bardzo zabudowania, i okolic!a przepiekna. Twoje aranzacje wokol domu inspirujace!!!!jak ja lubie takie widoki! sciskam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja się dzisiaj u Ciebie napatrzyłam.
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  6. Pięknie u Was.
    U nas depresyjnie- zimno i deszczowo. Na dodatek jakieś takie smęty w głowie.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasmucasz mnie, jakie smęty?
      Tupajo tupnij nogą i przegoń zło.
      Buziole dla Ciebie i Twoich Absorberów.

      Usuń
  7. Mam nadzieję, że zając doczeka się na sałatę i kapustę :). Ślicznie u Ciebie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Giguś dawno u Ciebie nie byłam ...
      Buziaki gorące

      Usuń
  8. czyżby u was było słonecznie i ciepło? u nas zimno i wiatr już drugi dzień.. nawet chyba niektóre kwiaty pozamykały pączki...
    wierzby mnie urzekły.
    łąk mi brakuje, bo tu same pola uprawne, taka okolica gdzie jest wykorzystany każdy skrawek ziemi.
    uściski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś - tryskasz pozytywną energią i zarażasz:)
      U nas pogoda w kratkę, dziś pochmurnie ale ciepło i bezdeszczowo.
      Uściski

      Usuń
  9. Zdjęcie zająca robi wrażenie :)
    Piękny bukiet. Takie z polnych kwiatów lubię najbardziej.

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odn. bukietu myślę, że takie Ci się podobają.
      Serdeczności

      Usuń
  10. ...a gdzie dorwałaś mojego kuzyna, he he he. Fajnie, że się odezwałaś myślałem o Tobie i czy cię ie zalało. Widać wszystko okej. Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okej, okej. Zaglądam do Ciebie, ale czasem brak mi czasu, czasem nie wiem co napisać, albo się lenię, ale to z przepracowania fizycznego.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  11. Do wakacji jeszcze tak daleko a przez Twoje pięknie zdjęcia zachciało mi się już teraz, NOW wyjechać i pobyć na polskim lądzie.
    Czekam zniecierpliwiona na te wigwamy do groszku pachnącego :-)
    pozdrowienia i serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wigwamy są, będą i zdjęcia.
      Uściski lecą do Was, co prawda w chmurach dłużej to potrwa:)

      Usuń
  12. A jak się miewa kobea? Moja, według Twojej rady, rośnie coraz wyżej, jest nadzieja, że zakwitnie. Zając cudny, przychodzi na wykłądane jedzonko? A to cwaniak......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rośnie, dość powoli póki co, bo kupiłam po 5 zeta. Mogłam kupić piękną ale po 20 zeta, to żal mi było ... Nadgoni.

      Usuń
  13. Matko, co za kolory! Napatrzeć się nie mogę!


    Głaski dla Księcia Kazimierza, pięknie zapozował :)
    że o zającu nie wspomnę...

    Pozdrowienia posyłam Ci, Jolando, na promieniu andaluzyjskiego słońca,
    niech przegoni już te polskie deszcze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza Kazikiem mam jeszcze Wirusa i Bakterię, dwa rudzielce, ale gdzieś czmychnęły.
      Dzięki za promyki z pozdrowieniami

      Usuń
  14. prześliczne to zdjęcie z wierzbami :) właśnie wylaliśmy salon, jakoś przeżyję te niesamopoziomujące się fale :P
    buziaki od nas po sąsiedzku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeżyjesz, przeżyjesz, będzie piknie; potrzeba jest matką wynalazków, bez niej nie byłoby postępu, coś wymyślicie:)
      Dzięki za wypad w miasto, jak dobrze mieć sąsiada ...

      Usuń
    2. jednak nie przeżyjemy i zamawiamy cykliniarza cementu :)

      Usuń
  15. Jakie przecudne zabudowania! Tak bardzo chciałabym u nas takie mieć. Niestety stodoła się zawaliła i czeka na przypływ znacznej gotówki, żeby ją odbudować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza jest olbrzymia, w bdb. stanie i z olbrzymim potencjałem.
      Buziaki

      Usuń
  16. Joluś, przepięknie :-) takie stare siedlisko to dopiero ma klimat! Cudne te wszystkie kamienie, cegła, dachówka, detale, no i zwierzaki. Serdeczności :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy co kto lubi. My jesteśmy oczarowani:) Faktura starego drewna, kamienia, muru ... tego nie da się podrobić.
      Serdeczności

      Usuń
  17. Zajączki są cwane, tną kapustkę albo kalarepkę równiutko przy ziemi, wyjadają najsłodszy środek, a reszta pozostawiona; ogrodziłam się przed szarakami, sarnami, dzikami ...
    czy przyjdzie kiedyś taki czas, że usiądziemy i nic nie będzie do roboty? mam zamiar zrobić dziś nastaw winny z kwiatów czarnego bzu, mam rozmnożone drożdże winne; piękne łąkowe kompozycje, w tle kamienne ściany, ależ to ładne; pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nam specjalnie spustoszenia szaraki w ub. roku nie zrobiły (widywaliśmy 3 szt. w tym 2. maluchy), trochę sałaty, kilka kapustek. Poza nimi innych zwierząt na warzywniku nie widywaliśmy, zatem póki co nie ogrodzony.

    Ja robiłam zeszłego lata syrop z kwiatów bzu wg przepisu Tupai :)

    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie i bardzo ciekawie tam u Was. Z dużym zainteresowaniem będę śledzić losy siedliska. Pozdrawiam ciepło z Kaszub. K

    OdpowiedzUsuń
  20. Jolu, przepiękne zdjęcia:). To miejsce jest niezwykłe.Ceglane ściany, widoki.....
    We wcześniejszym poście znalazłam znajome obrazki. Od paru dni też jestem posiadaczką cynkowych wanienek:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Uwielbiam ocynki, gratuluję nabytku.
      Serdeczności ślę

      Usuń