jo-landia

Odgruzowujemy je powolutku, głaszczemy każdą cegłę, kamień, z namaszczeniem podchodzimy do nadgryzionej
zębem czasu deski, belki czy okucia.
Nie jest naszym zamiarem stworzenie skansenu, ale marzymy o stworzeniu własnego, niepowtarzalnego miejsca,
gdzie chętnie będzie wpadać nasza dzieciarnia z wnukami, nasi przyjaciele.
Gdzie przydomowy warzywniak roztaczać będzie zapach ziół i kopru, gdzie dzieciaki będą mogły biegać na bosaka
(a uwielbiają !) i zrywać owoce prosto z sadu;
gdzie wiejski ogród będzie przypominał moje dzieciństwo z Podlasia, w którym nie zabraknie malwy, niezapominajki,
smagliczki, floksów, goździków brodatych, etc.
Będę zbierała grzyby, robiła przetwory, nalewki, ... a w międzyczasie dekoracje ślubno-weselne, bo bez tego jednak
nie potrafiłabym żyć.

niedziela, 17 listopada 2013

Hortiterapia - zapraszam na seminarium do Mrągowa

W imieniu swoim i Zosi Wojciechowskiej zapraszam:

 
 

Ogród, który leczy - czyli co to jest hortiterapia napisano  Na Ogrodowej.
O leczniczym ogrodzie można również poczytać tutaj.
 


Będę miała mały wkład w to przedsięwzięcie, razem z sąsiadką chcemy przekonać, że listopadowy ogród może być pełen życia i radości. Jest to nasz akces charytatywny.



Program seminarium tutaj.

jolanda

 

21 komentarzy:

  1. wprawdzie i u mnie mazury, ale z drugiego końca. troche daleko.
    uściski, jolu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś i tak mam nadzieję, że się spotkamy :)

      Usuń
  2. Listopadowy pełen życia? Przekonuj mnie. Nie przekonasz! Nie, nie, nie, dla mnie życie w ogrodzie zaczyna się najwcześniej pod koniec lutego, jak się zdarzy taki luty.
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wiem, że nie dasz się przekonać, niestety, Ty Gaju jesteś twardy orzech. Niemniej postaramy się chociaż zaciekawić :)
      Pozdravka

      Usuń
  3. Szkoda, ze to tak daleko ode mnie. Może bym uwierzyła, że listopad też może być ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No a mnie tam teraz ani widu ani słychu. Też jestem zdania, że ogród może być piękny o każdej porze roku. Widziałam w programie Maja w ogrodzie, jak nawet chochoły osłaniające krzewy można cudnie zrobić, żeby były ozdobą przez zimę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnemo dawaj do mnie, u mnie w kozie się pali, cieplutko ... i pomożesz w przekonywaniu, że ogród listopadowy jest piękny.
      Buziaki

      Usuń
  5. Ciekawy temat! ale wierze ,ze w listopadzie tez moze byc pieknie, szczegolnie jak sie ma roslinki z owocami roznokolorowymi, jak pisze Mnemosyne chocholy moga byc przepiekne, jakies iglaki..jest pole do popisu. A ze ogrod spelnia role terapii w to wierze na 100%. Powodzeniia zycze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że ogród to cudowny uzdrowiciel, trzeba uświadamiać innym.
      Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  6. Nam się wydaje że większość seminariów (szczególnie tych płatnych) służy jednemu celowi. W tym przypadku wiadomym jest że ogród leczy (a przynajmniej powinien) jednak obserwując nasze społeczeństwo niektórym konieczne jest seminarium aby dowiedzieć się że 2+2=4.
    Przepraszamy za może zbyt wprost nazywanie rzeczy, ale taką mamy opinię szczególnie gdy widzimy aż tak dłuuuuugą listę tych którzy muszą uwiarygadnieć dane przedsięwzięcie.
    Pozdrawiamy : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie odrobiło się lekcji ... Potrzebni są tacy, którzy właśnie zajmą się uświadamianiem społeczeństwa i zgłebianiem wiedzy na ten temat, bo u nas w Polsce to jednak novum jeszcze.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Oj coś nam się wydaje że novum dla ,,warszawiaków'' : )))a właściwie nam się nie wydaje robiąc to co robimy i żyjąc w taki a nie inny sposób miewamy głównie ,,miejskich''gości i odwiedzających. Tak to oni dziwią się rzeczom starym jak świat. Ostatnie kilkadziesiąt lat w tym kraju owe towarzystwo się ,,odchamiało'' a teraz na siłę chcą wracać do natury : )))

      Usuń
  7. Zaintrygował mnie ogród który może być w listopadzie pełen życia i radości. Fajnie że uczestniczysz w tym seminarium bo będą zapewne zdjęcia. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu kochana jesteś, tak, zdjęcia będą.
      Buziaki

      Usuń
  8. Chętnie zobaczyłabym Twój ogród nawet listopadowy. Może chociaż zdjęcia nam zapodasz.
    U mnie pelargonie jeszcze kwitną przepięknie.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ivonn - u mnie cały mur zarósł kobeą, jeszcze mnóstwo pąków kwiatowych i kwiatów, choć mało wybarwionych.
      Prezentowany ogród będzie z okolicznej wsi, nie mój :(

      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Pamiętajmy o ogrodach,przecież z tamtąd przyszliśmy.....
    listopadowy tez może być ładny nasz ogród.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak sadzilam cebulki, to dzdzownice tanczyly pod ziemia, wisienka nadal kwitnie, kalina tez..Mj ogrod w listopadzie wcale nie jest martwy;)
    Bardzo lubie takie inicjatywy i szczerze wierze, w uzdrawiajaca moc ogrodwo.Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czekam na fotorelację z niecierpliwością.Niech moc ogrodów będzie z nami :) Ślę serdeczności

    OdpowiedzUsuń