jo-landia

Odgruzowujemy je powolutku, głaszczemy każdą cegłę, kamień, z namaszczeniem podchodzimy do nadgryzionej
zębem czasu deski, belki czy okucia.
Nie jest naszym zamiarem stworzenie skansenu, ale marzymy o stworzeniu własnego, niepowtarzalnego miejsca,
gdzie chętnie będzie wpadać nasza dzieciarnia z wnukami, nasi przyjaciele.
Gdzie przydomowy warzywniak roztaczać będzie zapach ziół i kopru, gdzie dzieciaki będą mogły biegać na bosaka
(a uwielbiają !) i zrywać owoce prosto z sadu;
gdzie wiejski ogród będzie przypominał moje dzieciństwo z Podlasia, w którym nie zabraknie malwy, niezapominajki,
smagliczki, floksów, goździków brodatych, etc.
Będę zbierała grzyby, robiła przetwory, nalewki, ... a w międzyczasie dekoracje ślubno-weselne, bo bez tego jednak
nie potrafiłabym żyć.

czwartek, 29 sierpnia 2013

Miłego dnia

Z całego serca życzę.



Zbiera mi się, zbiera zaległości.
Dziś na tapecie pomidory, gruszki, syrop z melisy, bazylia do ususzenia, warkocze do zaplecenia z cebuli, w kolejce leczo i ... zerwałam pierwszą dynię, ledwo ją wtachałam na taczkę.
Pogoda przecudna.
I jeszcze kilka kadrów - w życiu piękne są tylko chwile.








Powstał pomost na stawie, owoc pobytu synów na siedlisku, dzielnie walczyli do 23.00 przyświecając  czołówkami. Roślinność sama przywędrowała.





W warzywniku wcale nie jest tak różowo, jak by się mogło zdawać, lista błędów w uprawie jest długa ...




 
 
 
Kobea na murze szaleje i na warzywniku słoneczniki z kosmosem.
 
 



Dziękuję za wizyty, komentarze, przepraszam, że ja rzadko zaglądam w Wasze progi, że nie pozostawiam śladów. Ot, taki zwariowany okres, ostatni weekend wakacji, znów goście, ale to jest miły czas biesiady i jedności rodzinnej.

Buziaki
jolanda

42 komentarze:

  1. Piękna przyroda, w warzywnika zazdroszczę, choćby prowadzonego z błędami. Wianek jest obłędny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, komplementy bardzo mnie motywują:)

      Usuń
  2. cudny zachód słońca i wianuszek a za serducho :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mam ja za co Wam dziękować, długo by tu wymieniać, zatem może osobiście któregoś spokojnego już wieczorku przy drineczku:)

      Usuń
  3. Jak zawsze pięknie jest u Ciebie. Bardzo lubię tu zaglądać. Wianek ze słonecznikami tak bardzo podoba mi się że brakuje słów. Wszystkie zdjęcia przepiękne a te z wierzbami szczególne.Pomidory obrodziły to chyba malinówki które uwielbiam.Dobrego dnia również życzę i miłego rodzinnego biesiadowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzby to miłość od pierwszego wejrzenia, nie tylko moja zresztą.

      Usuń
  4. Brawo dla synów. Wieniec piękny, niezwykle energetyczny. Plony też piękne i dorodne. Ja też jestem w wirze przetwórczym. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antonino - jak przetwarzanie?
      Dziękuję za miłe słowo.

      Usuń
  5. Ależ tam u ciebie Jolu jest pięknie. Chłonę ze zdjęć wewnętrzny spokój,delektuję się nimi.
    Uściski ślę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniec wakacji, delektuję się tym spokojem, choć trochę smutno. Ściskam

      Usuń
  6. Dzięki za jabłuszkowe serduszko. Piękne masz widoki, a wianek z jarzębiny i słoneczników mnie zauroczył. Pracuj, przetwarzaj to, co Ci urosło :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ...jakie jabłka, a jaki wieniec z jarzębiny i słoneczników i te widoki. Po takiej dawce pozytywnej energii każdy dzień jest miły....

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaczarowłas mnie tym wieńcem- przepiekny.
    Fajnie ze mm nowe drzwi, tylko do d że nie moge nic na nich wieszac ;-(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś wymyślisz, przecie Ty kobieta mocno kreatywna. Dziękuję, buziaki przesyłam mazurskie

      Usuń
  9. Z przyjemnością pooglądałam i będę zaglądać...

    OdpowiedzUsuń
  10. wcale się nie dziwię, że od internetu wolisz taaakie widoki :)
    Pomost mistrzowski! I pachnie jesienią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu bronię się przed tą jesienią, ale pachnie, pachnie, bez wątpienia.

      Usuń
  11. Jak robisz leczo? Papryka,pomidory cebula? Co jeszcze i jak, żeby po otwarciu smakowało.
    Pozdrawiam Danka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy tu Mistrzynię przetworów i robię wg jej wytycznych.
      Marchewka, papryka, cukinia wg miękkości, żeby nie przegotować, śladowe ilości przypraw, gorące do słoików. Zimą podsmażamy kiełbaskę, dodajemy cebulkę, przecier pomidorowy z ww. zawartością słoika, dosmaczamy przyprawami.
      Mam w rodzinie wegetariankę, ona doprawia po swojemu.
      Pozdrawiam również

      Usuń
  12. Milusi dzień w takim otoczeniu :)
    Jabłuszka, wianki i cała reszta prześliczne!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wierzby... jakie cudne.. łomatko... !!! Marzę o takich! Ja do swojej wioski za tydzień pognam, teraz już czas do szkoły się szykować ! Pozdrawiam. S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłego pobytu, pozdrów przyrodę strefy przygranicznej:)

      Usuń
  14. Grzech narzekać na błędy gdy plony takie obfite. A już pomost to dar nad dary i spełniona zachciewajka. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grzech, wiem, ale muszę je spisać, by nie zapomnieć i spróbować uniknąć w przyszłości.
      Pomost to ulubione miejsce mojego małżonka, często z samego rana gna tam z kubkiem kawy.
      Dziękuję za odwiedziny, pozdrawiam

      Usuń
  15. Wianek jarzebionowo-slonecznikowy zapiera dech, CUDO!!!!!!!!!!
    Serdecznie Cie pozdrawiam!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wianek cieszy, mimo, że jesienny. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale u Ciebie urodzaj!!!! A kobea!!! moja małpa (powtarzam się) oplotła prawie 2 ścianki altany, ale chyba ma mało światła bo kwiatów to miała ze cztery. Kosmosy ( z pięć) w tym roku o dziwo urosły wyższe niż ja, zabierają się za kwitnięcie, te to mają wybiór. Znów nie dochowam się nasion. Obrodziły mi tylko rydze, z mojej własnej działeczki zebrałam ze 20 sztuk:))

    OdpowiedzUsuń
  18. Jolu, wieniec ze słonecznikami w jarzębinie jest kwintesencją schyłku lata i bije wszystko inne na głowę! Piękne Wasze mazurskie krajobrazy ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj piękne, piękne.
      Dzięki, powodzenia, trzymam kciuki za WAS:)

      Usuń
  19. jak tu pięknie :) ale i powiew jesieni czuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, wiem, boję się wymawiać to słowo na głos. Może jeszcze trochę będzie tego lata, co? Ostatnie dni były cudowne.
      Pozdrawiam

      Usuń
  20. Ach, ten jarzębinowy wieniec na drzwiach, jaki piękny, choć wionie jesienią! Reszta oczywiście też, ale ten kontrast!
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wzruszające wpisy!
    Same "!!!", ale tak mi jakoś wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  21. Gaju - wzruszające posty piszesz i tyle.
    Serdecznie ściskam

    OdpowiedzUsuń
  22. Podgladalam nie komentujac..
    Fantastyczny ten pomost i wianek jarzebinowy.
    I wierzby takie polskie-ze az tesknie.

    Serdecznosci,
    Kasia z Alzacji

    OdpowiedzUsuń
  23. Te wierzby!!! Co z nimi, że tak je kochamy? Są cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  24. Wianek cudny, ku radości ptaków, ależ będa mieć używanie, na jarzębinie też, choć na pierwszy ogień pójdzie na pewno słonecznik; napiszesz kiedyś o błędach uprawowych, prawda?
    też się uczę, mimo, że korzenie moje na wsi; pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  25. NO NARESZCIE! Czekałam już na Twój kolejny wpis, ale zanim się do niego ustosunkuję, to nawiążę do tego co napisałaś u mnie. Z moim mężem też poznałam się trzynastego i też był to czwartek ;-) Poza tym gratuluję Ci tak długiego stanu małżeńskiego, moi rodzice również w tym roku trzydzieści sześć lat po ślubie.

    Przepięknie tam u Was, wszystko takie zadbane i wypieszczone, robi wrażenie. Pomost na stawie cudny, ale najbardziej zachwycił mnie wianek z jarzębiny i słoneczników i chyba muszę taki zmałpować. Plony piękne masz, u nas też niczego sobie, ale trochę je zaniedbałam przez nogę, a Twoje są imponujące. Tyle kolorów pokazujesz na zdjęciach, a to zdjęcie z sercem z jabłek nadawałoby się na zdjęcie główne bloga. Odkąd piszesz bloga na pewno wiele się już zmieniło w siedlisku, a zdjęcie startowe wciąż takie smutne, jak z opuszczonego gospodarstwa, a tymczasem Wasze włości tętnią życiem. To taka mała tylko sugestia, jak już będziesz mieć może więcej czasu, bo wiadomo, że jesień na wsi jest najbardziej pracowita.
    Pozdrawiam Cię ciepło i miłych jesiennych biediad życzę.

    OdpowiedzUsuń